Polska animacja jest kobietą

No comments AK, animacja, Festiwale, KG

Podczas gdy w 2016 roku po ogłoszeniu nominacji do Konkursu Głównego Festiwalu Filmowego w Gdyni rozgorzała dyskusja o obecności kobiet w polskim kinie fabularnym („Nie znalazł się w nim żaden film wyreżyserowany przez kobietę ani napisany przez scenarzystkę„), na poznańskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym Animator wśród rodzimych twórców zdecydowanie królowały reżyserki…

Marta Pajek otrzymała Nagrodę Specjalną Stowarzyszenia Filmowców Polskich za Najlepszy Film Polski za Figury niemożliwe i inne historie II, Izumi Yoshida Nagrodę Specjalną im. Wojciecha Juszczaka za Szczególne Walory Artystyczne za Kinki, a Izabela Plucińska – Nagrodę Publiczności za Sexy Laundry.

Nie było to przy tym zaskakujące, bo już od kilku lat młode Polki zdecydowanie dominują w kategorii krótkometrażowych filmów animowanych. W tym roku potwierdziły to czterema nominacjami (z sześciu dla twórców z Polski) w Konkursie Filmów Krótkometrażowych i Konkursie Filmów Studenckich Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych w Annecy dla: Renaty Gąsiorowskiej za Cipkę, Pauliny Ziółkowskiej za O Matko!, Barbary Rupik za Wcielenie i Darii Kopiec za Kosmos. Przy czym zarówno dla laureatek Animatora, jak i niektórych nominowanych do konkursów Festiwalu w Annecy nie jest to początek sukcesów.

Polek droga do sukcesu

Marta Pajek polskie i międzynarodowe laury zebrała już za swój poprzedni krótki metraż – Snępowinę (2011), a Figury niemożliwe i inne historie II, poza Poznaniem, nagradzane były też w Belgradzie (Balkanima), Petersburgu (IFF Message to Man) czy Berkley (GLAS Animation), a także na ważnych festiwalach w Polsce: Krakowskim Festiwalu Filmowym, MFF Etiuda&Anima i FF Opolskie Lamy.

Izumi Yoshida, zanim zdobyła nagrody w Polsce (Animator, O!PLA) i za granicą (Split Film Festival) za Kinki, zrealizowała Kigo – krótkometrażową animację docenioną m.in. na Animocjach (Bydgoszcz), Festiwalu OFAFA (Kraków) czy Festiwalu Filmów Studenckich w Bukareszcie.

Dorobek Izabeli Plucińskiej jest naprawdę imponujący – począwszy od Srebrnego Niedźwiedzia w kategorii filmów krótkometrażowych na Międzynarodowym Festiwalu w Berlinie w 2005 roku za Jam Session, po liczne nagrody dla jej kolejnych animacji: Esterhazy, Afternoon, Liebling i wspomnianej Sexy Laundry.

Renata Gąsiorowska, której Cipka robi obecnie furorę na całym świecie – od Clermont-Ferrand (Nagroda dla najlepszego filmu animowanego w Konkursie Międzynarodowym) po Los Angeles (AFI FEST – Wielka Nagroda Jury dla krótkiej animacji), wcześniej podbiła serca widzów (i członków jury kilku polskich festiwali) filmem Łukasz i Lotta.

Daria Kopiec to natomiast laureatka stypendium naukowego dla członków Koła Młodych Stowarzyszenia Filmowców, stypendium artystycznego Prezydenta Miasta Łodzi (2013) oraz stypendium twórczego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego (2014). Jej Kosmos otrzymał w minionym roku m.in. Nagrodę dla najlepszej animacji plastelinowej na IAFF Banjaluka.

Tu jednak lista zdolnych młodych polek tworzących animacje się nie kończy. Warto bowiem przyjrzeć się także chociażby ciekawej twórczości Anity Kwiatkowskiej-Naqvi, autorki wielokrotnie nagradzanego filmu Ab Ovo (m.in. Nagroda dla najlepszego filmu dyplomowego na festiwalu w Annecy i Grand Prix festiwalu Balkanima w Belgradzie) i niezwykłej plastycznie animacji Locus, powstałej z wykorzystaniem ultrafioletu.

Równie oryginalny jest styl Tessy Moult-Milewskiej, której Kreatury zostały nagrodzone m.in. na Sundance Film Festival w Londynie (Wielka Nagroda Jury w konkursie filmów krótkometrażowych). W ostatnich latach na polskich festiwalach można też było obejrzeć animacje Agnieszki Borowej (m.in. Nagroda SFP dla najlepszego filmu polskiego na Animatorze 2015 za Dom), Marty Magnuskiej (m.in. Specjalny Złoty Jabberwocky dla najlepszej studenckiej animacji na MFF Etiuda&Anima 2016 za Ciało obce), Karoliny Specht (liczne nagrody i wyróżnienia dla filmu Nieprawdopodobnie elastyczny człowiek) czy Natalii Brożyńskiej (jej Drżące trąby zawojowały polskie festiwale w 2011 roku). Warto też przypomnieć sukcesy Wioletty Sowy i jej Refrenów (2007), uhonorowanych m.in. Nagrodą „Ponad Granicami” im. Krzysztofa Kieślowskiego na The New York Polish Film Festival czy Moniki Kuczynieckiej, która zasłynęła doskonałymi teledyskami animowanymi, w tym Ucieczki z małego miasteczka do piosenki Czesława Mozila.

Skąd taki wysyp niezwykle utalentowanych autorek animacji?

Olbrzymia większość wymienionych pań to absolwentki i studentki „Filmu animowanego i efektów specjalnych” na Wydziale Operatorskim i Realizacji Telewizyjnej Łódzkiej Szkoły Filmowej, gdzie również wśród opiekunów pedagogicznych nie brakuje zdolnych kobiet. Wśród nich warto wymienić chociażby Agatę Gorządek (w Konkursie Filmów Krótkometrażowych na tegorocznym festiwalu w Annecy będzie można zobaczyć lalkowe Radio Dolores Katariny Lillqvist, do którego projekty plastyczne wyszły spod jej ręki), Aleksandrę Chrapowicką czy Joannę Jasińską – autorkę m.in. pięknych filmów z serii Namaluj mi bajkę (Len, To pewna wiadomość).

Jednak festiwalowe sukcesy i Alma Mater to nie wszystko, co łączy wspomniane przez nas twórczynie. Niezwykle interesująca jest też łącząca wiele z nich tematyka realizowanych filmów oraz sposób, w jaki traktują materię animacji.

Praktycznie każdy z wymiennych filmów przepełniony jest kameralnością, zarówno jeśli mówimy o bohaterach, jak i wykreowanej historii czy też przestrzeni. Nie ma tu miejsca na historyczne i socjologiczne freski ani Tematy pisane zawsze z wielkiej litery. Nawet jeśli, jak w przypadku Esterhazego, podejmowane są wątki historyczne, to obudowane zostają dawką absurdalnego humoru. Zresztą polskie twórczynie charakteryzują się niezwykłym, często surrealistycznym poczuciem humoru, który jest jednak na tyle uniwersalny, by można go zrozumieć pod każdą szerokością geograficzną (nasz osobisty faworyt to osobliwy mezalians Gruszki i Stożka w Łukaszu i Lotcie).

Z drugiej strony tworzą bardzo intymne światy, wewnętrzne historie kobiet. Co ważne, kobiety i ich cielesność są jednym z wiodących tematów, a główne bohaterki opowiadanych historii rzadko pasują – i wizualnie, i fizycznie – do wyidealizowanych dziewczyn czy też horrorystycznych zjaw z filmów męskiej reprezentacji kina animowanego. Są one często przedstawione niezwykle naturalistyczne, ich ciała nie są doskonałe, ale dzięki temu piękne, jak chociażby w Ab Ovo Anity Kwiatkowskiej-Naqvi. Dodatkowo, wyżej wspomniana autorka jedna z najciekawszych postaci nie tylko polskiej animacji – widać, że ciągle poszukuje, stawia na nieoczywiste techniki i powiązania – tak było z jej filmem z surowym mięsem w roli głównej (Carnalis), plastelinowym Ab Ovo czy też najnowszym z przezroczystymi lalkami (Locus). W swoich wyborach jest odważna i bezkompromisowa.

Odwaga i bezkompromisowość to jedne z cech charakterystycznych dla polskich animatorek. Ta szczerość i bezpośredniość opowiadanych historii, brak fałszu i niepotrzebnego efekciarstwa przynosi morze nagród, o których piszemy wyżej.

Autorki tekstu: Katarzyna Gromadzka, Agnieszka Kowalewska-Skowron