Jak i gdzie się pokazać, czyli wstęp do developmentu produkcyjnego

No comments animacja, ANIMARKT, development, KG, MOMAKIN, pitching, produkcja

Opowiadałam już trochę o niezwykle ważnej roli developmentu kreatywnego w filmie. O tworzeniu świata filmu, jego wewnętrznych zasad i zależności, w końcu o budowaniu postaci i ich historii.  Jednak nawet najciekawszy projekt z najwybitniejszym scenariuszem i najwspanialszymi projektami nie powstanie, jeśli nie znajdzie się ktoś gotów go wyprodukować i sfinansować. Rokrocznie powstają nieskończone ilości scenariuszy, wiele filmów trafia do developmentu, a mimo to tylko część z nich znajdzie się w końcu na ekranach kin. Znalezienie partnerów produkcyjnych, ekipy i pieniędzy na film to bodajże największe wyzwanie jakie stoi przed filmowcami. Jak więc zabrać się za ich poszukiwanie?

Mamy twórcę – scenarzystę czy reżysera, który ma pomysł lub gotowy scenariusz. Co dalej? Wiele festiwali i wydarzeń branżowych ułatwia obecnie artystom zaprezentowanie swoich pomysłów odpowiednim osobom. Dość często prezentacje takie przyjmują formę tzw. speed dates.

Randka na czas – o projekcie w cztery oczy

Oczywiście nie chodzi tu o szybkie randki matrymonialne, ale o sesje kilkuminutowych indywidualnych spotkań, w czasie których można pokrótce opowiedzieć o swoim pomyśle kolejnym specjalistom (np. producentom, decydentom telewizyjnym, przedstawicielom studiów filmowych). Ze względu na formułę dającą na prezentację bardzo mało czasu, trzeba się do takich spotkań naprawdę dobrze przygotować. Najważniejsze, to mieć w głowie odpowiedzi na najprostsze pytaniajaki film chcemy stworzyć? (to nie oznacza opowiedzenia jego fabuły) i po co? oraz kogo szukamy? (czy są już wstępnie wybrani pierwsi członkowie ekipy, czy mamy już jakiś pomysł na finansowanie lub zebraliśmy jego część etc.). Warto też przygotować się do takich spotkań sprawdzając, kto będzie po drugiej stronie stolika i czy w takich spotkaniach uczestniczą osoby, na współpracy z którymi najbardziej nam zależy.

Pitching – sprzedaj swój pomysł

Już na wstępnym etapie prac nad filmem można pokusić się o udział w niektórych pitchingach… tylko właściwie co to są te pitchingi? Pierwotnie były to krótkie, werbalne prezentacje, często okraszone elementami wizualnymi, scenarzystów, reżyserów lub pomysłodawców, w których próbowali oni sprzedać swój pomysł decydentom wielkich hollywoodzkich studiów filmowych. Z czasem praktyka ta rozeszła się po świecie i dotarła do Europy, i przybrała nieco inną formę publicznych sesji, na których twórcy lub duety twórca-producent po kolei prezentują swoje projekty filmowe przed dość zróżnicowaną grupą odbiorców – innych twórców i producentów, decydentów studiów filmowych, funduszy publicznych i prywatnych, przedstawicieli nadawców i dystrybutorów oraz agentów sprzedaży.

Każda prezentacja trwa zazwyczaj dosłownie kilka minut (7-8), a po jej zakończeniu następuje szybkie Q&A (questions and answers), czyli seria pytań z widowni i/lub od prowadzącego, na które prezentujący powinni udzielić krótkiej i zwięzłej odpowiedzi. Bardzo często zdarza się, że dodatkowo na sali obecne jest profesjonalne jury, które najlepszą prezentację wyróżnia nagrodą pieniężną lub rzeczową. Takie sesje pitchingowe odbywają się na przykład w czasie specjalnych wydarzeń w pełni poświęconych koprodukcjom i prezentacjom projektów w developmencie – tu do najważniejszych dla animacji europejskiej wydarzeń należą te organizowane przez CARTOON: Cartoon Forum (dla projektów TV) i Cartoon Movie (pełne metraże kinowe). Producenci i twórcy z Europy Środkowo-Wschodniej powinni też pamiętać o bardziej lokalnym, ale również bardzo ważnym Visegrad Animation Forum, gdzie mogą zaprezentować filmy krótkometrażowe lub seriale telewizyjne.

Na tego typu wydarzenia projekt trzeba zgłosić z dużym wyprzedzeniem, a selekcja jest ostra, warto więc na początek poszukać mniejszych imprez, by poćwiczyć i obyć się z tą formą znajdowania partnerów do swojego filmu. Oczywiście już sam udział w forach koprodukcyjnych jest niezwykle wartościowy. Nie dość, że można skorzystać z wykładów, prezentacji i dyskusji służących wymianie doświadczeń, to na pewno pomogą one także w nawiązywaniu nowych kontaktów bezpośrednich, które przy każdym projekcie na pewno się przydadzą.

Liczne festiwale filmowe poszerzają też swoją formułę o towarzyszące wydarzenia branżowe. Chyba najbardziej znanym przykładem jest tu zakończony tydzień temu festiwal w Annecy i towarzyszące mu targi MIFA. Poza kilkoma sesjami pitchingowymi (dla krótkich metraży, pełnych metraży, projektów telewizyjnych i projektów transmedialnych) już sama obecność na targach daje olbrzymie możliwości (o blaskach bez cieni tego wydarzenia wkrótce opowie Agnieszka!).

W zakresie animacji lalkowej my też dokładamy w tym roku swoją cegiełkę, organizując pierwszą sesję pitchingową na momakinowym wydarzeniu ANIMARKT (szczegóły znajdziecie TU). Inne tego typu imprezy, na które na pewno warto zwrócić uwagę to m.in. Animated In Poland (Krakowski Festiwal Filmowy), European Short Pitch, CENT EAST (Warszawski Festiwal Filmowy) czy Euro Connection (International Short Film Festival Clermont Ferrand).

Dobre przygotowanie to podstawa

O tym, jak się do pitchingów przygotowywać i jak na nich prezentować można by napisać książkę (niejedną już zresztą napisano). Liczne wykłady i warsztaty pitchingu towarzyszą zresztą samym wydarzeniom branżowym. Ograniczę się więc do krótkiej podpowiedzi:

  • znaj swój projekt;
  • wiedz, czego oczekujesz prezentując go
  • klarownie komunikuj swoje potrzeby (czy szukasz finansowania, możliwości dystrybucyjnej, podwykonawców, członków ekipy, koproducentów itd.).

Dobrze też jest zaprezentować projekt na etapie, na którym jest już co pokazać. Elementy wizualne na pewno pomogą odbiorcom lepiej go sobie wyobrazić.

Crowdfunding – poproś o wsparcie

Wydarzenia branżowe i osobiście nawiązane kontakty były przez długi czas jedyną możliwością pozyskania partnerów do realizacji filmu, również w zakresie jego finansowania. Jednak dzięki nowoczesnym technologiom i rozwojowi mediów społecznościowych coraz częściej twórcy filmowi sięgają po crowdfunding jako metodę pozyskania funduszy na realizację filmów. Co więcej, nieraz z olbrzymim powodzeniem. Publiczna, internetowa zbiórka pieniędzy to już osobna dziedzina finansowania i na pewno temat ten w dużo szerszym wydaniu znajdzie kiedyś swoje zasłużone miejsce na naszym blogu. Na razie pozwolę sobie wymienić kilka prężniej działających portali crowdfundingowych: Kickstarter, Indiegogo, wspieramkulturę.pl, Polakpotrafi.pl.

Oczywiście nie trzeba się ograniczać do serwisów wyspecjalizowanych w zbieraniu finansowania. Czasem warto wykazać się większą kreatywnością przy próbie dotarcia do nowych odbiorców i mikroinwestorów. Dla przykładu, szwedzka reżyserka Hanna Skold postanowiła dystrybuować (premierowo!) swój film Nasty Old People poprzez The Pirat Bay (portal, który służy przede wszystkim nielegalnemu ściąganiu filmów). Zbudowała w ten sposób naprawdę pokaźną grupę fanów swojej twórczości, która wsparła ją finansowo drobnymi dotacjami, pomagając spłacić pożyczkę na realizację Nasty Old People, a następnie rozpocząć finansowanie kolejnego projektu.

Jaki z tego morał? Zawsze warto mieć oczy i uszy otwarte na nowe i czasem nieoczekiwane możliwości realizacji i finansowania swojego projektu. Należy więc dobrze poukładać sobie w głowie jego prezentację tak, aby nawet kilkuminutowy przejazd windą z ważnym producentem, dystrybutorem czy przedstawicielem studia mógł być okazją do jego prezentacji.

Autorka tekstu: Kasia Gromadzka