Development filmu animowanego – tworzenie nowych światów

No comments animacja, development, KG, produkcja

To, że w każdym filmie – czy to aktorskim czy animowanym – ważny jest scenariusz, nikogo nie dziwi. Jednak scenariusz to słowa, a film posługuje się obrazem i dźwiękiem. Proces transpozycji przebiega głównie w czasie developmentu (w Polsce zwanego też dość nieporęcznie etapem rozwoju projektu) i choć bywa on bagatelizowany i skracany do minimum, odgrywa niezwykle istotną rolę, szczególnie w animacji.

W przeciwieństwie do filmu aktorskiego, animacja nie rejestruje bardziej lub mniej zmodyfikowanych elementów świata zastanego, tylko tworzy własne światy od podstaw. Każda postać, każde miejsce, każdy przedmiot musi być tu wymyślony i zwizualizowany. W wyobraźni twórców musi powstać nie tylko pomysł na wygląd każdego elementu, ale też na jego ruch, interakcję z resztą świata przedstawionego. Ponadto, nie muszą tu obowiązywać zasady fizyki. Wszystko może się wydarzyć. Tak olbrzymia wolność dla twórców to zaleta, ale też spora odpowiedzialność. Świat, który stworzą musi być bowiem mimo wszystko spójny, zrozumiały dla widza i wzbudzający jego zainteresowanie, a to już nie takie proste.

Świadome wybory

Dylematy mogą się pojawić już na etapie wyboru techniki animacji. Każda niesie ze sobą inne możliwości i ograniczenia, a także wpływa na odbiór przedstawionej za jej pomocą historii. Techniki rysowane i komputerowe dają największą swobodę manipulacji obrazem, podczas gdy animacja lalkowa, dzięki wykorzystaniu fizycznie istniejących, trójwymiarowych elementów daje poczucie namacalności stworzonego świata. Ciekawe efekty daje też kolaż, pozwalający mieszać fragmenty zaczerpnięte z rzeczywistości z tymi wykreowanymi (interesującym przykładem wykorzystania tej techniki jest np. ostatni film Balbiny Bruszewskiej Czarnoksiężnik z US).

W trosce o każdą sekundę

Kiedy gotowy jest już scenariusz, ustalona jest technika i wstępnie stworzone postaci i przestrzenie, w których rozegra się opowieść, powstaje storyboard. Jest to rozrysowany ujęcie po ujęciu scenopis filmu, który pozwala ustalić jak pracować będą ze sobą poszczególne ujęcia zanim jeszcze powstaną. Film animowany jest więc właściwie montowany zanim zostanie wykonana animacja. Służy to przede wszystkim zminimalizowaniu nadwyżki realizowanego materiału. W animacji bowiem każda sekunda filmu jest niezwykle pracochłonna i kosztowna. Żeby jeszcze lepiej poczuć rytm, tempo i płynność przyszłego filmu na podstawie storyboardu często tworzony jest animatic. To właściwie film, tyle że stworzony ze zmontowanych, statycznych rysunków ze storyboardu. W wielkich amerykańskich wytwórniach, gdzie proces developmentu doprowadzony został do perfekcji, stosuje się dodatkowo Colour Script, który daje twórcom i producentom przedsmak tego, jak film będzie wyglądał w zakresie kolorystyki i strony wizualnej.

Stworzyć postać idealną

W większość przypadków (szczególnie w filmach pełnometrażowych i serialach) opowieść prowadzona jest poprzez bohaterów. Tu leży kolejne wyzwanie: stworzyć postać idealną dla danego projektu. O tym, jak żmudne to zajęcie można poczytać chociażby na stronie wytwórni Pixar (artykuł po angielsku). Można się tu dowiedzieć na przykład o tym, jak powstawała tytułowa postać filmu Wall-E. Niełatwo było twórcom osiągnąć balans między zmechanizowaną naturą postaci przy zachowaniu cech człowieczeństwa, tak aby widz mógł się łatwo utożsamić z małym robocikiem.

Na inne problemy napotkano przy realizacji filmu Merida Waleczna, gdzie sporą część developmentu poświęcono na projektowanie i testy jej słynnych już włosów. Nie chodziło tu tylko o ich naturalny wygląd, ale i sposób poruszania się, zmiany odcieni pod wpływem oświetlenia itd. W animacji stworzyć na nowo i ożywić trzeba bowiem każdy detal.

Na równie (jeśli nie bardziej) ciekawe wyzwania muszą być gotowi twórcy animacji lalkowej. Tu postać musi nie tylko zostać wymyślona i zwizualizowana, ale fizycznie stworzona, a następnie manualnie wprowadzana w ruch. Wiąże się to z różnymi ograniczeniami. Ciekawym przykładem jest development postaci do filmu Nazywam się Cukinia, o którym zajmująco opowiada reżyser, Claude Barras w wywiadzie dla Cartoon Brew (po angielsku).

Wymienia on całą listę decyzji, które doprowadziły do finalnego wyglądu lalek i ich otoczenia. Przywołuje też problem, z którym spotkało się pewnie większość twórców animacyjnych lalek – ustalenie proporcji ramion do głowy. Wiele animowanych postaci ma nieproporcjonalne duże głowy, co pozwala animatorom na lepsze wyrażanie emocji za ich pomocą. Wiąże się to jednak z tym, że trudno stworzyć rozsądnej długości ręce, którymi postać sięgnie do ust (np. jedząc) czy na wysokość oczu (np. patrząc na trzymany przedmiot). Decyzje, jak rozwiązać ten i inne problemy wynikające z niecodziennej budowy postaci muszą być podjęte właśnie na etapie developmentu, a nie preprodukcji (gdy lalka jest już budowana) lub produkcji (gdy jest animowana). W przeciwnym wypadku trzeba się spodziewać sporych opóźnień w realizacji filmu i związanych z nimi olbrzymich kosztów.

Wykreować nowe światy

Zagadnienia te w równym stopniu dotyczą otoczenia postaci. Wymyślić należy sposób, w jaki przebiegają interakcje między różnymi elementami. W animacji nic nie jest niemożliwe. Przedmioty codziennego użytku mogą ożywać i stawać się postaciami, dekoracja może różnie funkcjonować, ruszać się, oddziaływać na bohatera w zaskakujący sposób. Jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia twórców. Kiedy jednak stworzy się już zasady działania wyimaginowanego świata, jego skalę i zachodzące w nim interakcje, trzeba się tego trzymać. Stąd w procesie developmentu nieskończone ilości szkiców, testów, próbnych rzeźb (nie tylko przy animacji lalkowej, ale też 3D) i modeli. Niektóre z nich to prawdziwe perełki i sztuka sama w sobie. Nie dziwi więc, że stają się przedmiotem pożądanym przez kolekcjonerów i osiągają niebotyczne ceny na aukcjach. Jednym z głośniejszych wydarzeń tego typu było wypuszczenie do sprzedaży przez studio Laika nie tylko oryginalnych lalek, ale też rysunków, szkiców i innych elementów procesu twórczego z filmów wytwórni. Całość wystawionej na aukcji kolekcji poszła za ponad milion dolarów!

Zupełnie płynnie udało się przejść do kwestii finansów, które obok zagadnień artystycznych są kluczowe do rozpoczęcia produkcji filmowej i w okresie developmentu zajmują równie ważne miejsce co szkice i testy. Ale o tym innym razem.

Autorka tekstu: Katarzyna Gromadzka